• Wpisów:97
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 23:29
  • Licznik odwiedzin:3 612 / 2121 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Na dobranoc : d

Jak tak patrzę na to wszystko, to strasznie jestem z siebie dumna. Jakoś żyję. Może nie mówię już tak dużo, może rzadziej się uśmiecham i zamykam oczy biorąc głęboki wdech, gdy ktoś o Tobie wspomni, ale żyję. Najlepiej jak potrafię.

SŁODKICH SNÓW PINGEROWICZE ^ ^ a mnie czekam randka z zasadami żywienia , biologią , angielskim i bhp , kocham takie nocki .
 

 
Pamiętam jak mając po 11/12 lat poznaliśmy się wszyscy. może nie jednocześnie, ale w krótkim czasie. zaczęły się budować między nami pierwsze prawdziwe przyjaźnie, które trwają do teraz. wszystko robiliśmy razem. wspólnie wypaliliśmy nasze pierwsze papierosy, wspólnie pierwszy raz zajebaliśmy się leżąc i rzygając na siebie, wspólnie pierwszy raz skroiliśmy zioło. a naszym hasłem był cytat z piosenki sprzymierzonych, który w krótkim czasie zmienił się w graffiti na jednym z naszych budynków. i mimo, że się kłócimy nieraz i mamy odmienne charaktery, to zawsze jesteśmy razem. bo " Prawdziwych przyjaciół ma się do końca, tak samo jak matke czy ojca ".
 

 
"Tęsknota? To jest coś, czego boi się każdy człowiek. Coś, czego wszyscy chcemy uniknąć. Czasami pokochasz kogoś bardziej, niż sobie to planowałaś. Po utracie kogoś takiego myślisz sobie, że żyjesz za kare. Nie masz chęci na nic. Zaczynasz olewać szkołę, nie interesuje Cie to, co dzieje się u znajomych. Najchętniej przeleżałabyś cały dzień w łóżku. Potem idziesz spać. Zaczynasz zastanawiać się, dlaczego po tym wszystkim nadal Go kochasz. Przecież tak bardzo Cie zranił. Puszczasz muzykę, która najbardziej Ci Go przypomina. Wsłuchujesz się w każde jej słowo. Masz przed sobą chwile z życia, kiedy po raz pierwszy rozmawialiście. Jego pierwszą rozmowę z Tobą. Zaczynasz płakać. Chociaż on nigdy Ci na to nie pozwalał. Robił wszystko, żebyś się uśmiechnęła. Przecież tak bardzo lubił Twój uśmiech. Ale teraz go tu nie ma. I znowu się zastanawiasz czy to kiedyś minie. Czy kiedyś będziesz potrafiła wstać z uśmiechem na ustach. Tracisz nadzieję. Bo Jego tu nie ma. I to się nie zmieni."
 

 
"Nie chcę być dla Ciebie jedyną na świecie. Chcę byś wiedział, ze istnieją mądrzejsze, piękniejsze i bardziej zabawne, ale chcę być mimo wszystko wolał mnie."
 

 
wracałam do domu, padał deszcz, byłam dosłownie cała mokra . nagle zobaczyłam ciebie i tą twoją ekipę, nie lubiłam koło was przechodzić od czasu naszego rozstania, ale musiałam . zaczęliście mi dogadywać, wołać za mną i odezwałeś się ty, krzycząc: "ściągaj te mokre ciuchy, suko" po czym zacząłeś się bezczelnie śmiać . wkurwiłam się i krzyknęłam: "tylko na tyle cię stać, skurwysynu ?! jeszcze tydzień temu mówiłeś, że kochasz ! z resztą idź się pierdolić z tym twoim plastikiem, bo żywej zadowolić nie umiesz" . twoi kumple zaczęli się z ciebie śmiać, a ja odeszłam z pełną satysfakcją, że zostałeś sam .. no dobra, plastik ci został .
 

 
szczerze mówiąc , ja Cię już nie kocham . nie kocham Cię , bo zapomniałam jak to jest coś czuć . zapomniałam jak to jest mieć do kogo wracać i jak kogoś takiego witać . zapomniałam jak to jest kochać czyjeś spojrzenie i uśmiech . jak to jest marzyć o kimś całymi dniami i śnić o kimś w nocy . zapomniałam jak to jest myśleć o kimś w każdej wolnej chwili i co ranek parzyć dwie herbaty . dość długo Cię nie było , a czas uciekał . goniłam go i chyba w tej pogoni po prostu zapomniałam Cię kochać
 

 

Żyjesz? Zastanów się dobrze nad tym pytaniem. Czy żyjesz? Siedzisz wieczorem sam/sama w pokoju, słuchasz dobijających piosenek i myślisz o tym co wydarzyło się w ciągu dnia, kilku dni, tygodnia lub miesięcy? W dzień chodzisz uśmiechnięty/ta , ale tak naprawdę to tylko perfekcyjna gra pozorów? Odliczasz godziny do końca dnia, zachodu słońca? Wieczorem ból rozrywa Twoje serce i obolałą duszę? Rozmawiając z kimś w pewnym momencie wydaje Ci się, że ta osoba mówi do Ciebie w obcym języku? Tęsknisz za utraconymi szansami, ludźmi? Oddychasz i chodzisz, ale nie widzisz sensu w tym? Utraciłeś/aś to na czym Ci zależało? Rozpaczasz, gdy nikt nie widzisz? Płaczesz? Czy trafiłam, z którymś stwierdzeniem? Tak? To nie żyjesz, Ty udajesz osobę żywą.


+ KOCHANI chciałam wam powiedzieć że jeżeli macie jakikolwiek problem i macie chęć się komuś wyżalić to nie ma problemu, jestem do waszej dyspozycji piszcie śmiało na priv a ja za wszelką cenę będę starała się wam pomóc , jestem tu dość często więc piszcie śmiało , pozdrawiam Kasia : *
 

 
nawet nie wiesz ile bym dała za to żeby było jak dawniej,żebyś codziennie siedział u mnie ze mną ,żebym mogla Cię gryźć,przytulać,całować i denerwować ;c nawet nie wiesz ile bym dała żebyś tu był ..
  • awatar CarlyDaily: Cytat z obrazka - zgadzam się ! Wpadnij do mnie, może warto ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ten dzień zaliczam do najdziwniejszych, już nawet nie najgorszych. Przywykłam do codziennych kłótni, awantur, sprzeczek. Przywykłam do braku szacunku podczas rozmów z drugą osobą. Wydawało mi się, że przywykłam do wszystkiego, ale nie. Nigdy nie zdołam przywyknąć do tego, że ktoś rzuca w moją stronę obelgi wyciągnięte na podstawie teorii. Nie faktów. Teorii, bo ktoś tak powiedział, ktoś tak stwierdził. Nie przywyknę do chamstwa i dziecinności, gdy zachowuje godność i dumę, bo nie chcę czegoś spieprzyć, a druga osoba bezkarnie przekracza granice przebiegu rozmów i przyzwoitość słów. Nie przywyknę do tego, że ludzie wpieprzają się w nie swoje sprawy. Nie przywyknę do fałszu i bezpodstawnych oskarżeń. Nie dam rady, wręcz nie mogę przywyknąć do tego, że zawsze tracę osoby, na których mi zależy.
 

 

Po raz kolejny zrozumiałam jak ważną rolę pełni w moim życiu. Po raz kolejny uświadomiłam sobie, że życie bez niego traci jakikolwiek sens. Po raz kolejny daje mi powód do tego, abym nie traciła nadziei na lepsze dni. Po raz kolejny obiecuje, że nie odejdzie. Po raz kolejny mu wierzę.
 

 
nie wierze ci, chociaż może nie kłamiesz, ale za to wszystko co robiłeś ja nie umiem juz ci zaufać. ja nawet nie chcę się wgłębiać w twoje problemy, bo mam swoje a także oddzielne życie, w którym sama sobie daję jakoś radę , więc ty też musisz dać radę, sam. mnie wiecznie nie będzie, praktycznie juz nie powinno mnie być, nie powinnam mieć z tobą kontaktu, za to co mi zrobiłeś. nie powinnam ci doradzać i nie powinnam być miła, a jestem więc doceń chociaż to a z problemami radź sobie sam, na tym polega życie.
 

 
mam opinie jaką mam ale to ze względu na to że mam adoratorów, że moje towarzystwo to praktycznie sami faceci, niektórzy mogliby być moimi ojcami. ale trudno ja mam do nich szacunek a oni traktują mnie jak młodszą siostrę. Wszyscy którzy do mnie piszą to w 90 % chodzi im tylko o jedno. moze i sie myle ale dystans jest na pewno lecą sarkazmy, umówione spotkania na które często nie przychodzę bo najczęściej spotykam ziomków z którymi jest lepszy klimat. Trudno jestem jaka jestem mówią że źle mi z oczu patrzy. Możliwe ale moje podejście jest do nich wszystkich seksualne jebie ich wszystkich i wale ich zdanie o mnie !!
 

 
Owszem, mam ciężki charakter. Tłumię w sobie wszystko, co leży mi na sercu i nie potrafię wygadać się nawet najlepszej przyjaciółce. Często pyskuje i wybucham agresją, nie potrafię się powstrzymać i przestać. Zbyt często się kłócę, ranię tych, na których mi naprawdę zależy i ciągle mówię coś, czego nie powinnam.
  • awatar I ♥ Chada: ooo ;p dokładnie. dziękuję za dodanie do znajomych ;) ja również dadaję ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
tak, bawmy się w przypadki, niefortunne zrządzenia losu. udawajmy, że mijamy się całkiem nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności, a 'spóźnienie' to nasze drugie imię. kłammy. przecież to takie łatwe, obiecać, przyrzec, dać nadzieję, a potem unikać odpowiedzialności. uciekajmy od prawdy i uczciwych rozwiązań. chowajmy się za kotarą 'zapomniałem, to się więcej nie powtórzy' a potem róbmy to dalej. uczmy się fałszu. od siebie nawzajem.
 

 
Wszyscy powtarzają, że dam radę, że poprawie oceny, że zdam, ale nikt nie wie, że ja nie daję rady z tym całym syfem. Odpalam znowu szluga, bo tylko to pomaga mi normalnie funkcjonować. Mój cel? Zdać! ale to nie jest takie proste jak się wydaje. Oni nie zdają sobie sprawy jak u mnie jest w domu. Boje się jej spojrzenia, gdy dowie się że zawaliłam. Dlatego walczę ! Robię wszystko aby zobaczyć w jej oczach dumę, że ma taką córkę. Nie chcę znowu słyszeć ' zniknij mi z oczu'. Mam tego dosyć ! Wszyscy powtarzają, że uczę się dla siebie. A właśnie to jest bzdura! Uczę się by udowodnić jej, że może na mnie liczyć. Udowodnić że jestem inna niż jej się wydaje.Mam dosyć bo nigdy tak na prawdę jej nie miałam. Wyjeżdża do pracy wcześnie z rana, wraca późnymi wieczorami i gdy tylko chcę się pochwalić na wejściu słyszę ' dajcie mi wszyscy święty spokój' . Brakuje mi jej. Cholernie ją kocham i każdego dnia pragnę aby przyjechała wcześniej i zjadła wspólnie z nami kolacje.
 

 
no jedziemy , czekam na wasze odpowiedzi w komentarzach <3

+ ja się urodziłam we wrześniu : *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Przy pierwszym kieliszku opowiem Ci jakie ma oczy. Po drugim, będę wtajemniczać Cię w jego niesamowite cechy. Po trzecim, będę przez łzy opowiadała Ci jak bardzo mnie ranił. Po czwartym będę skakała wykrzykując jego imię. Po piątym wejdę na dach i zacznę krzyczeć, że go kocham. Po szóstym zadzwonię i opowiem mu, jak bardzo boli jego nieobecność i jak bardzo żałuję, że nie ma go przy mnie i nie widzi,jak po wypiciu siódmego i ósmego kieliszka staję na krawędzi dachu i daję krok do przodu.
 

 
Czułam się jakbym.. Jakbym dostała w twarz, wiesz? A przecież Ty mówiłeś, że nigdy nie uderzyłbyś dziewczyny. Dlaczego więc tak się stało? Dlaczego najpierw mnie w sobie rozkochałeś, a potem pozwoliłeś abym stoczyła się bez Ciebie? Nie mów, że nie wiedziałeś że tak będzie. Przecież nauczyłeś mnie żyć ze świadomością, że jesteś gdzieś obok, że zawsze będę mogła znaleźć bezpieczeństwo w Twoich ramionach. Pamiętasz? Mówiłeś tak wiele rzeczy, które dziś odtwarzają mi się w pamięci, a Ty tak po prostu dotykasz teraz ją.. W taki sam sposób jak kiedyś ja byłam dotykana...
  • awatar ZaklinaczkaDusz: Niedawno pozbieralam sie po czyms takim. Tylko, że tą przyjaciółka była moja rodzona młodsza siostra..
  • awatar Invictus.: świetne <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Mężczyzna, który powie Ci, że jesteś piękna zamiast krnąbrnie palnąć, że 'niezła z Ciebie dupa'. facet, który tanią obmacywankę na przystanku tramwajowym zamieni w objęcie Cię swoimi ramionami tylko po to, abyś przez moment poczuła się bezpieczna jak kilkuletnia dziewczynka w objęciach ojca. mężczyzna, który kiedy zobaczy, że trzęsiesz się z zimna, elokwentnie odda Ci swoją bluzę, zamiast próbować Cię rozgrzać w nieco sprośniejszy sposób. ten, który pod Twoją bluzką będzie szukał serca, a nie biustu. mężczyzna, który zamiast klepnąć Cię w tyłek, czule pocałuje Cię w czubek nosa. facet, który przy kolegach, przedstawi Cię jako wybrankę serca, a nie dziewczynę na jedną noc. ten, który szybki numerek w publicznej toalecie zamieni na romantyczną noc, wyścieloną płatkami róż. mężczyzna, którego obecności dzisiaj już nie zaznasz.
  • awatar Friends♥: fajnie tu zapraszamy do nas
  • awatar ` kk .: spoko :d
  • awatar Gość: Witam :) W wolnej chwili zapraszam do siebie - wyprzedaż szafy :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Długo się nie widzieliśmy. A ja się zmieniłam. Stałam się dziewczyną od której chłopaki nie mogą oderwać oczu. i właśnie wczoraj przechodziłam obok ciebie. Zacząłeś gwizdać i mówić 'ulala'. Uśmiechnęłam się pod nosem. Nie poznałeś mnie. Z gracją się odwróciłam, przy czym moja zwiewna sukienka ładnie zawirowała. Uśmiechnęłam się tym uśmiechem, którym obdarzałam tylko ciebie. zaniemówiłeś.Twarz Ci dziwnie pobladła. A więc jednak przypomniałeś sobie kim jestem. Odwróciłam się na pięcie i poszłam przed siebie. Słyszałam słowa Twoich kumpli " Znasz ją?! " -milczałeś. Byłam z siebie dumna.
 

 
wiesz jak to jest, kiedy ukochana osoba mija Cię bez słowa? wiesz jak to jest, kiedy chcesz spojrzeć pewnej osobie w oczy, a nie możesz, bo po paru sekundach, musisz odwrócić się, kryjąc łzy? wiesz jak to jest, kiedy w rozmowie łamie Ci się głos? wiesz, jak to jest, kiedy tracisz oddech, bo patrzysz na niego, a z jego zachowania wnioskujesz, że jemu już nie zależy? wiesz jak to jest, kiedy wracając do domu, masz płacz na końcu nosa? wiesz jak to jest, kiedy kładziesz się spać z nadzieją, że może wreszcie szloch nie będzie Ci przeszkadzał w zasypianiu? wiesz jak to jest, kiedy wstajesz rano i masz świadomość tego, że kolejny dzień będzie powtórką poprzedniego? wiesz jak to jest, kiedy umierasz wiedząc, że żyjesz? nie wiesz? to proszę nie pierdol mi o tym, że czas leczy rany .
 

 
Nie chcę romantycznej miłości z pocałunkami na ulicy, chwaleniem się uczuciem całemu światu. Chcę po prostu chodzić z Tobą po mieście za rękę, palić z Tobą fajki, śmiać się z głupot, pić razem wódkę, jarać blanty i robić Ci kanapki. Chcę zrozumienia, szczerości i trochę chorego dystansu, żeby to co nas łączy wzbudzało takie same emocje zawsze jak na samym początku.
 

 
może kiedyś zrozumiesz ile tak naprawdę znaczysz dla mnie. może kiedyś zrozumiesz ile czasu płakałam by zapomnieć, choć rozdrapywałeś rany na nowo. może przypomnisz sobie, że jeszcze istnieję, że nadal tęsknię i co dzień marzę o tym by cię ujrzeć. może jeszcze kiedyś usłyszę twój głos i spojrzę prosto w te niebieskie tęczówki. może zatęsknisz i zrozumiesz co straciłeś, ale ja już nie wrócę. nigdy więcej nie dam ponieść się wirowi miłości, bo to mnie niszczy i zabija od środka. przysięgam, że nigdy więcej o tobie nie wspomnę, że nie zastanowię się co robisz i gdzie jesteś, tylko wiesz co jest najgorsze? najgorsze jest to, że ja codziennie się tak oszukuję.
 

 
Prawdziwa kobieta ma zasady, ambicje i plany, szacunek do swojego ciała, kocha bezgranicznie i niezawodzi. a również granicę wytrzymałości i nawet kochając całą duszą, wybierze rozstanie zamiast bycie na drugim planie i upominanie się o czułe słowa, bo wie ile jest warta .